5 przewrotnych rad dla początkujących nauczycieli

Kiedy moja przyjaciółka była na zwolnieniu w ciąży kilka lat temu (przed erą smartfonów), Jej mąż wychodząc do pracy – zabierał kabel od internetu. Robił to z troski. Przyjaciółka siedziała przed komputerem, czytała fora internetowe i wszystkie “dobre rady” wprowadzała w czyn. Następnie siedziała i się martwiła. W ciągu jednego dnia potrafiła swojemu dziecku znaleźć dwie poważne choroby i kilka pomniejszych! Dziecko ma już 10 lat i wszystko z nim w porządku 🙂 
Jeśli jesteś początkującym nauczycielem/nauczycielką i zechcesz skorzystać z dobrych rad doświadczonych koleżanek/kolegów po fachu np. na fb, może to być pomocne. Czasem…
Bądź jednorożcem 🙂
Krótki poradnik, jak przygotować się do pracy w przedszkolu (zgodnie z narracją grup fb):
1. Pamiętaj, że rodzice dzieci są Twoimi największymi przeciwnikami. Oni nic nie wiedzą na temat własnego dziecka, nie zajmują się nim, ledwie pamiętają jego imię i wszyscy dążą do tego, żeby “wcisnąć” dziecko do przedszkola od otwarcia do zamknięcia. Ci bardziej bezczelni to nawet po czasie, dla własnego komfortu! Nieadekwatnie je ubierają, karmią, dają złe zabawki, rozpieszczają – lista zarzutów jest duża. Najlepiej byłoby wszystkie dzieci odebrać rodzicom i dać nauczycielkom na wychowanie. Jeśli przypadkiem ktoś odbiega od tego schematu, to zapamiętaj – pozory! Nie daj się zwieść! Wszak wszyscy są tacy sami i dążą do tego, żeby zrobić krzywdę własnemu dziecku. Ok, niektórzy nieświadomie. Pamiętaj, że “to Ty jesteś specjalistą” a oni na niczym się nie znają. Najgorsze są matki, które “siedzą w domu, nie pracują i z nudów zatruwają Ci życie”. 
2. Ustal z dziećmi (i rodzicami) zasady i NIGDY, przenigdy nie odstępuj od nich, bo “wejdą Ci na głowę”, “pozwolisz jednemu, będziesz miała urwanie głowy z resztą” itp. Macie zasadę, że dzieci przynoszą tylko pluszaki, a nowy przedszkolak od 3 lat zasypia wyłącznie tuląc mydelniczkę? (znam z doświadczenia:)) To niech mu rodzice kupią pluszaka w kształcie mydelniczki, wtedy pomyślisz o zmianie! W końcu nie chodzi o to, żeby dzieciak poczuł się bezpiecznie w nowym miejscu, ale o ZASADY. Bo jak jemu pozwolisz to reszta…Wiadomo…Szczególnie nie wolno ustąpić w sprawie jedzenia i leżakowania. To są kluczowe kwestie, gdzie każdy musi robić to samo i tak samo. Dziecko nie jest człowiekiem, kwestie fizjologiczne działają u niego “na rozkaz”, wiadomo!
3. Dyrekcja to zło, postrach nauczycieli i człowiek (?), który żyje w innej rzeczywistości. Nigdy o nic nie pytaj np. skąd wziąć wniosek urlopowy albo gdzie trzyma się dzienniki w placówce. Zapytaj na fb, tak najlepiej. Jak będzie dobry dzień, dostaniesz 100 odpowiedzi z różnych przedszkoli, 58 szablonów tego wniosku “na priv” i umocnisz się w przekonaniu, że “co to za dyrekcja, takie rzeczy powinna Ci powiedzieć/dać”. Żaden z tych wniosków nie będzie pasował do Twojej placówki, bo Z PEWNOŚCIĄ  ma ona własny wzór i będziesz musiała/ musiał zmieniać, ale co tam. Dyrektor Twoim wrogiem (tak przecież mówią koleżanki)!
4. Rób dekoracje, twórz bajeczne scenografie do sali, której nie znasz i dla dzieci (serio-to dla dzieci się robi?), których jeszcze nie widziałaś/ nie widziałeś. Najlepiej na zapas – w lipcu zacznij te jesienne, w sierpniu spróbuj wyrobić się z zimowymi. Nigdy, przenigdy nie czekaj “do ostatniej chwili”, czyli do 1 września. Po co pytać koleżanki, poznać zasady obowiązujące w przedszkolu, sprawdzić co jest w placówce i czego potrzebuje grupa. Jeśli nie potrafisz zrobić takich pięknych dekoracji jak te na zdjęciach na fb – koniecznie kup od kogoś bardziej uzdolnionego. Aha! Pamiętaj, że po wykorzystaniu musisz zamknąć je w sejfie, żeby z nikim w placówce się nie podzielić. Jak raz zostawisz – przejdą na własność przedszkola – i jeśli będziesz odchodzić z pracy – okradną Cię z tych fantastycznych dóbr. Wiadomo, jaka jest dyrekcja, patrz pkt. 3.
5. Narzekaj, marudź, pytaj sto razy o coś, co można sprawdzić w ułamku sekundy np. o zarobki wg KN albo o awans zawodowy. Nie zapomnij podkreślać, jak to nauczyciele są wykorzystywani, nielojalni, podzieleni, słabo opłacani. Nie zaprzyjaźniaj się z koleżankami, bo “nigdy nie wiadomo”, “wszyscy są tacy sami”. Z dyrekcją-nigdy, ale to wiadomo. Nie wychylaj się przed szereg, nie pytaj co o sprawie myślą Twoje najbliższe koleżanki z pracy. Po co Ci ich zdanie? Masz fb i dobre rady tysięcy osób! Odsiejesz sobie te, które Ci nie pasują, to na pewno krótsza droga.
Mogą być jednak takie osoby, które są tak odporne na fb porady, że nadal nie wiedzą, jak to będzie i są nieco zagubione w nowej roli. Ba! Niektórym może to zamieszać w głowie i sercu. I dobrze!!!
Co bym Wam poradziła?
1. Szukaj sojuszników. Nie zakładaj, że wszyscy są po drugiej stronie. To nie jest wojna. Dziecko w przedszkolu jest tylko jednym z trzech wierzchołków trójkąta – są jeszcze rodzice i kadra. Kadra to nie tylko nauczyciele – życzliwa woźna i pomoc nauczyciela to SKARB! Od dobrej, doświadczonej pomocy początkujący nauczyciel może się naprawdę wiele nauczyć. A może by tak pomóc jej wytrzeć stół albo rozłożyć leżaki? Rodzice są ludźmi – bywają trudni, ale większość jest w porządku. Pozwól im to pokazać, nie nastawiaj się, ze będzie źle. Odpuść, a będzie Ci odpuszczone!
2. Nie bój się poprosić o pomoc w tym, co jest dla Ciebie trudne i niezrozumiałe. Szczególnie w praktycznych sprawach dotyczących dzieci i w sprawach organizacyjnych. Każde przedszkole ma swoje zwyczaje, to ważne, by je poznać zanim zacznie się je kwestionować. Najpierw zastanów się, czy jednak nie odkopiesz wiedzy w czeluściach swego umysłu lub książkach. Pytaj o sprawy ważne, szablon koła znajdź sobie sam/sama. Jeśli uwierzyłaś/uwierzyłeś we wpisy na fb o tym, że “skończyłeś/ skończyłaś studia i jesteś ekspertem” – zapomnij je. Studia to POCZĄTEK DROGI w zawodzie, warunek konieczny, by pracować w zawodzie nauczyciela. Nic poza tym. Trzeba je skończyć.
3. Zasady są ważne, ale elastyczność też jest ważna. Chcecie, żeby w chorobie nikt nie wymagał od Was robienia salta? To pozwólcie dziecku, któremu właśnie zmienia się cały świat na trochę odstępstw. Świat się nie zawali, gdy przyniesie mydelniczkę i będzie z nią spać, naprawdę. Najwyżej odciśnie mu się jej ślad na twarzy 🙂 To nie wojsko, to przedszkole. Jedzenie i spanie – nie da się zmusić do czynności fizjologicznych, to jest przemoc. 
4. Dzieci są ważne. Ich prawidłowy rozwój w każdym obszarze jest ważny. Dekoracje/scenografie/ozdoby na okna nie są ważne. Zajmij się dziećmi i planowaniem takich działań, żeby Wam się dobrze żyło w grupie. Rzeczy nieważne zostaw do przemyślenia “na później”. Większość się nigdy nie przyda dzieciom.
5. MYŚL krytycznie. Obserwuj innych, ucz się od nich, zastanawiaj się (i pytaj, jeśli nie wiesz), dlaczego tak a nie inaczej postąpili. Ale … ludzie są tylko ludźmi. Mają swoje nawyki, zwyczaje, złe dni, różne przekonania. Nie bój się płynąć pod prąd, jeśli to, co widzisz Ci się nie podoba. To jest ta cecha, która nie zależy od doświadczenia. Świeżość spojrzenia może być zaletą – widzisz coś, czego inni już nie dostrzegają. I – patrz pkt. 1 – szukaj w tym sojuszników. Kwestionować i burzyć jest stosunkowo łatwo. Musisz mieć wsparcie, by zbudować coś nowego. Inaczej wyjdziesz na pieniaczkę/ pieniacza. Wiem coś o tym 🙂 “Myślenie ma kolosalną przysżłość” – tak mawiał jeden z moich wykładowców na filozofii. A człowiek zawsze celem, nie środkiem do celu.
Powodzenia! 
Gdybyście potrzebowali/potrzebowały konkretnych wskazówek, wpiszcie w komentarzach.
Pozdrawiam ciepło
E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *