Paluszkowy TWISTER – mała motoryka

Każda okazja jest dobra, żeby zagrać w grę 😉 Wiedzą o tym znajomi, wie o tym moja półka, z której gry zaczynają się już wysypywać. I wiedzą wszyscy ci, którzy zgubili mi jakieś elementy ulubionych zestawów 😉
Planszówki to jedna z rzeczy, które naprawdę lubię! A jeśli profesja pozwala grać nawet w godzinach pracy? Super!

Znacie Twistera? Wszyscy wiemy, jak szalenie trudno manewrować kończynami, żeby nie ponieść kompromitującej klęski upadku już na początku! Wykorzystując popularność tej gry, stworzyłam TWISTER PALUSZKOWY – doskonałą grę do ćwiczenia zwinności palców, rozwijania małej motoryki a przy okazji treningu wygrywania i przegrywania z szacunkiem.

Potrzebna jest plansza, którą zrobicie w kilka minut, dwie kostki i trochę naklejek, taśmy samoprzylepnej, kolorowego papieru itp.
1. Plansza powinna przedstawiać dłonie – moja gra jest dla dwóch osób, więc odrysowałam dwie małe dłonie od foremek z Tigera. Oczywiście możecie poprosić o chwilę bezruchu jakieś prawdziwe, małe dłonie, ale ja chciałam mieć efekt niespodzianki. Chciałam mieć ciekawą fakturę, więc skorzystałam z takiej pianki, której używam do prac plastycznych. Ale odrysowanie dłoni na kartonie też będzie w porządku. Każdy palec tej dłoni przyklejonej na planszy trzeba ponumerować – od 1 do 5.

 

2. Potrzebne są dwie kostki – jedna zwykła, albo – tak jak u mnie – z cyframi. Ponieważ przeciętna dłoń ma 5 palców, a na kostce mamy 6 oczek lub cyfr – musimy zakleić 6 np. papierem kolorowym i w jej miejsce wpisać inną cyfrę od 1-5. Druga kostka jest niezwykła – to ona będzie decydować, który palec położymy na planszy. W wersji najtrudniejszej – ma 5 różnych symboli (znowu powtarzamy jeden symbol na szóstej ściance) a w łatwiejszej – 2 symbole, przyklejone na kostce po 3 razy. U mnie dodatkowo symbolami były “minki” – różne emotikony. Dziecko po rzucie musiało jeszcze nazwać nastrój tej minki, która wypadła na kostce.

plansza do gry i kostki
3. Oklejamy dzieciom paznokcie naklejkami, minkami wyciętymi z samoprzylepnego papieru, fragmentami kolorowej taśmy itp. W wersji najtrudniejszej każdy palec ma inne oznaczenie, prostsza zakłada, że dajemy 2 – 3 symbole. U 5 – latków sprawdziło się 5 różnych naklejek, 4 – latki nie potrafiły sobie  z tym poradzić, musiałam zmienić naklejki w trakcie gry. Dałam 3 rodzaje i było super 😉

4. Sama gra jest bardzo prosta. Rzucamy dwiema kostkami. Jedna pokazuje, na którym palcu na planszy należy postawić własny palec. Znaczek na drugiej kostce wskazuje, który palec dostąpi tego zaszczytu np. jeśli wypadnie 3 i zielona buzia to stawiamy palec z naklejką z zieloną buzią na 3. Proste? Spróbujcie rzucić kilka razy – wyjdą takie wygibasy, że człowiek nie wie, czy palce są z gumy i co zrobić z kośćmi 😉 Tak, jak wspominałam – ja dałam dzieciom dodatkowe zadanie nazwania emocji, która pojawia się na kostce.
Gramy, dopóki nasze palce bronią się przed grawitacją lub odpadną 😉

Dzieci mogą tę grę zrobić samodzielnie i zagrać w parach albo trójkach. Na pewno im się spodoba 😉
A przy okazji poćwiczą place. Zamiast szlaczków 😉
Pozdrawiam ciepło, powodzenia!
E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *